28 listopada 2019

Jak się przygotować do sezonu narciarskiego?

Jeśli chcemy zimą szaleć na nartach, unikając wizyty u ortopedy, powinniśmy się do tego odpowiednio przygotować. Im wcześniej zaczniemy ćwiczenia, tym lepiej, ale minimum to jeden miesiąc.

W najlepszej sytuacji są osoby, które regularnie uprawiają sport. Im raczej nie grozi to, że nie poradzą sobie kondycyjnie, jest też mniejsze ryzyko, że niefortunny upadek na stoku zakończy się poważnym urazem. Gorzej, jeśli ktoś cały rok spędza za biurkiem, a zimą ma ambicje zostać królem stoków. Bez odpowiednich przygotowań szybko może skończyć na toboganie.

Przygotowując się do wyjazdu na narty warto popracować zarówno nad ogólną formą, jak i wzmocnieniem mięśni oraz równowagą.

Wydolność poprawi regularne bieganie, pływanie,  jazda na rowerze albo rolkach, nordic walking. Ważne, żeby uprawiać sport systematycznie. Najlepiej sprawdzi się złota reguła „2 x 30 x 130”, czyli trzy treningi tygodniowo po 30 minut z taką intensywnością, żeby tętno wyniosło 130 uderzeń na minutę. Przygotowanie do białego szaleństwa warto zacząć już jesienią, a ostatni moment to miesiąc przed wyjazdem na narty.

Nie tylko wydolność ma znaczenie, ale też wzmocnienie odpowiednich mięśni, szczególnie tych trzymających stawy. Dzięki wytrenowanym mięśniom będziemy cieszyć się jazdą i pracować nad techniką, nie zastanawiając się nad tym, jak wreszcie dojechać do końca trasy, żeby odpocząć. Mocne mięśnie stabilizują stawy, przez co zapobiegają urazom.

Nad mięśniami możemy pracować pod okiem trenera na siłowni, ale jeśli z różnych przyczyn wolimy ćwiczyć samodzielnie, to powinniśmy skupić się na wykrokach, przysiadach z wyskokiem, skrętach, brzuszkach, desce i marszu na piętach, czyli ćwiczeniach, które są zbliżone do ruchów, które wykonujemy podczas jazdy na nartach oraz wzmacniających mięśnie grzbietu i brzucha. Treningi rozpoczynamy od rozgrzewki, a kończymy ćwiczeniami rozciągającymi. Oprócz tego warto rezygnować z windy i jak najwięcej chodzić po schodach. Nawet siedząc w biurze możemy odrywać się od pracy, żeby wykonać kilka prostych ćwiczeń, np. tzw. krzesełko, które polega na tym, że opieramy plecy o ścianę i uginamy nogi w taki sposób, jak byśmy siedzieli. 

Kolejnym aspektem jest praca nad równowagą. Najprostsze jest stanie na jednej nodze, można też na jednej nodze robić przysiady.

Nie tylko siebie przygotowujemy do białych szaleństw, ale także swój sprzęt. Przed wyjazdem na narty trzeba wyregulować wiązania oraz oczyścić, naostrzyć, wypolerować i nasmarować narty. Od tego zależy nie tylko komfort jazdy, ale także bezpieczeństwo. Najlepiej zrobić to w profesjonalnym serwisie.

Zamknij