05 grudnia 2014

Bezpiecznie w foteliku

Zgodnie z najnowszymi przepisami prawa o ruchu drogowym, w fotelikach samochodowych muszą być przewożone dzieci poniżej 150 cm wzrostu. To właśnie wzrost, a nie jak dotychczas - wiek, jest głównym kryterium w tym zakresie. Czym kierować się wybierając bezpieczny fotelik?

Kategorie wagowe i pierwszy fotelik

Foteliki samochodowe są dostępne w pięciu kategoriach wagowych. To główne kryterium wyboru.

  • grupa 0 (dla dzieci o wadze mniejszej niż 10 kg);
  • grupa 0+ (dla dzieci o wadze mniejszej niż 13 kg); 
  • grupa I (od 9 do 18 kg); 
  • grupa II (od 15 do 25 kg);
  • grupa III (od 22 do 36 kg).

Dziecko jeździ około rok w pierwszym foteliku (0+). Jeśli nie chcecie wydawać na niego dużo, warto rozejrzeć się za używanym. Ofert jest sporo, ale sprawdźcie dokładnie, czy fotelik nie ma nigdzie przebarwień, śladów pęknięć. Wiele sklepów oferuje rabaty przy jednoczesnym zakupie wózka, poszukajcie promocji.

Maria Pasek, autorka bloga oczekując.pl napisała: 

„W ciąży usłyszałam, że pierwszy fotelik samochodowy dla dziecka można kupić tani, bo dziecko i tak w nim trzy razy pojedzie samochodem – natomiast w ten następny warto zainwestować, bo dziecku się przyda na dłużej. Nasza Gabi ma 9 miesięcy i mogę śmiało powiedzieć, że prawie całe swoje życie spędziła w tym foteliku: nie ma weekendu żebyśmy zostali w domu, lubimy odwiedzać znajomych i rodzinę, jesteśmy bardzo aktywną parą i po urodzeniu dziecka nic się nie zmieniło.”  

Testy i homologacje

Każdy fotelik dopuszczony do sprzedaży ma homologację ECE R44, czyli Europejski Certyfikat Bezpieczeństwa. Oznacza to, że spełnia wymogi techniczne na rynku europejskim. To jednak nie gwarantuje bezpieczeństwa dziecku, ponieważ foteliki z taką homologacją otrzymują bardzo różne oceny w crashtestach – zarówno najwyższą 5, jak i najniższą 1. Crashtesty przeprowadzają niezależne organizacje konsumenckie: ADAC – Niemcy, AA – Wielka Brytania, OEAMTC – Austria, NHTSA – USA. Przy wyborze lepiej więc kierować się ich wynikami, a nie homologacją fotelika.

Dajemy radę: W lipcu 2013 weszła w życie tzw. homologacja i-Size, która wprowadza m.in. istotne zmiany w procedurach testowych i likwiduje kategorie wagowe na rzecz podziału na podstawie wymiarów dziecka. Przez kilka lat homologacje: stara ECE R44 i nowa i-Size będą obowiązywały równolegle. 

Zakup fotelika – przymiarki do samochodu

Po fotelik koniecznie wybierzcie się samochodem, którym jeździ z Wami dziecko. Długości pasów różnią się bowiem w zależności od modelu. Fotelik, który pasuje idealnie do jednego auta, w innym może sprawdzać się dużo gorzej. Zarezerwujcie więc czas, bo trzeba zmierzyć fotelik do samochodu. Proście sprzedawcę o pomoc! Podpowiadamy, na co zwrócić uwagę:

Dobry fotelik to ten, który daje się najciaśniej i najstabilniej zamocować w samochodzie.
Montaż fotelika ma zająć Wam dosłownie chwilę. Jeśli nie radzicie sobie z przekładaniem i dociąganiem pasów czy systemem zapinania, wybierzcie inny produkt. Nie ma nic gorszego niż codzienna walka z fotelikiem, gdy maluch się niecierpliwi i płacze. Myślcie o swojej wygodzie. Jeśli kupujecie fotelik dla starszego dziecka, sprawdźcie, czy maluchowi będzie wygodnie wsiadać, czy fotelik nie jest zbyt rozbudowany w stosunku do wielkości samochodu. Dziecko musi mieć przestrzeń.
W dobrym foteliku z łatwością zdejmiecie pokrowce do prania. To się bardzo przydaje!

Montaż na ISOFIX

Coraz więcej samochodów ma standardowo tzw. system ISOFIX, który umożliwia montowanie fotelików bez użycia pasów bezpieczeństwa. Są to specjalne metalowe uchwyty w szczelinie między oparciem a siedziskiem samochodu, przymocowane bezpośrednio do karoserii. Podobne uchwyty są w foteliku. Łączy się je jednym ruchem. ISOFIX jest sztywniejszy i co za tym idzie, bezpieczniejszy. W przypadku kolizji na dziecko nie oddziałują bowiem dodatkowo siły fotelika poruszającego się razem z nim. Mimo wszystko, sprawdźcie, jak dany fotelik z tym systemem poradził sobie w testach.

Dajemy radę: Zakup dobrego fotelika to inwestycja w bezpieczeństwo dziecka. Nie kierujcie się designem i namowami malca, któremu spodobała się tapicerka w „spidermeny” lub księżniczki.

Źródła

10 rad jak nie kupować fotelika  http://mamygadzety.pl/