14 września 2015

7 tras rowerowych w Europie

Wybierasz się w podróż po Europie? Sprawdź, dokąd możesz jechać bez paszportu, ale z rowerem!

Europejska Federacja Rowerzystów ECF wyznaczyła sieć międzynarodowych tras na całym kontynencie. Polecamy Wam siedem najciekawszych. 

1. Szlak Praga - Drezno

Trasa rowerowa z Pragi do Drezna składa się z wielu mniejszych, oznakowanych i wydzielonych ścieżek rowerowych, położonych wzdłuż dwóch rzek: Wełtawy w Czechach i Łaby w Niemczech. Cały szlak ma ok. 840 km. Najciekawszy jest 320-kilometrowy odcinek, który zaczyna się w Pradze i kończy w Miśni. Trasa jest łatwa, choć poza okolicami Pragi nie przebiega po płaskim terenie. Warto wiedzieć, że w wielu czeskich pociągach są specjalne wagony do przewozu rowerów, a mapy szlaków kupisz w informacji turystycznej i kioskach. Kierowcy zaś są życzliwi i przyzwyczajeni do rowerzystów na drogach.

Niemiecki odcinek trasy jest jeszcze lepiej przygotowany, ale w weekendy bywa mocno zatłoczony. Znajdziesz przy nim liczne punkty gastronomiczne. Będziesz też zaskoczony różnorodnością krajobrazu oraz liczbą zabytków po drodze. W saksońskiej Szwajcarii koniecznie zatrzymaj się, aby zobaczyć Góry Połabskie i znajdujący się w nich park narodowy – skalne miasto. Na zakończenie możesz popłynąć parowcem po Łabie.

2. Skandynawia w miniaturze

Należąca do Danii wyspa Bornholm, zwana Bałtycką Perłą, jest rajem dla rowerzystów. Ma sieć jednych z najlepszych ścieżek rowerowych w Europie. Wiele z nich zbudowano na zlikwidowanych liniach kolejowych. Są wyasfaltowane i wolne od samochodów. Także większość lokalnych dróg ma wydzielone pasy dla rowerów. Trasy są łatwe, bezpieczne i polecane nawet dla początkujących. Bornholm to doskonałe miejsce na pierwszą kilkudniową wyprawę rowerową z rodziną. W zaledwie dwie lub trzy godziny przejedziesz z jednego na drugi jego kraniec. Łączna długość ścieżek to ok. 240 km. Na dokładne zjeżdżenie całej wyspy wystarczy pięć do sześciu dni. Znajdziesz tu lasy, małe jeziora, bagna i wrzosowiska, wzgórza, skaliste wybrzeża, strome klify i piaszczyste plaże.
Na Bornholm najłatwiej dostać się promem. Regularne połączenia są ze Świnoujścia lub Kołobrzegu, a w wakacje także z Darłowa lub Ustki. Zwiedzanie wyspy zacznij od jednego z dwu największych miasteczek: Nexo lub Ronne, skąd zaczyna się kilka ścieżek rowerowych. 

Najciekawsza i najbardziej malownicza jest trasa wzdłuż północnego, skalistego wybrzeża wyspy. Odwiedzisz na niej m.in. znane z produkcji karmelków miasteczko Svaneke oraz ruiny średniowiecznego zamku Hammershus.

3. ​Szlakiem winnic, dookoła Balatonu

Najsłynniejsza ścieżka rowerowa na Węgrzech wiedzie dookoła największego jeziora w Europie Środkowej, 80 km od Budapesztu. To jedna z nowocześniejszych tras w tej części kontynentu. Jej budowę zaczęto w 2002 roku. Ma 200 km długości. Doświadczeni rowerzyści przebędą ją w zaledwie dwa lub trzy dni. Prowadzi wzdłuż starych winnic, rozciągających się na wzgórzach i niewielkich miasteczek. Niestety, południowy odcinek częściowo wiedzie drogami, po których poruszają się samochody. Uważaj, bo węgierscy kierowcy nie są tak cierpliwi jak np. Skandynawowie. 

Sama trasa jest łagodna. Wzdłuż południowego brzegu jeziora dominują płaskie tereny, na północy jest nieco wzgórz i pagórków. To najprzyjemniejszy odcinek, wolny od aut. Na południowych stokach znajdziesz też najciekawsze widoki i najlepsze winnice. Możesz odwiedzić pobliskie uzdrowisko Heviz, w którym jest małe jezioro z wodą termalną. Możesz też zjechać z trasy, by wykąpać się w jasnozielonej wodzie Balatonu. Miejscami dostęp do brzegu ograniczają hotele, kempingi i ośrodki wypoczynkowe. Noclegi w nich zarezerwuj zawczasu! 

4. Przez Flandrię nad kanałami 

W tym regionie Belgii znajdziesz liczne dobrze oznakowane trasy, odpowiednie dla początkujących osób i rodzin z dziećmi. Popularny szlak rowerowy Vlaanderen Fietsroute okrąża niemal całą Flandrię i wiedzie spokojnymi drogami i ścieżkami wzdłuż kanałów, przez spokojne flamandzkie wsie i miasteczka, na dystansie ponad 900 km. Jego zachodnia część przebiega częściowo po śladzie innej trasy, wzdłuż atlantyckiego wybrzeża. To tzw. Route du Comte Jean, o długości ok. 220 km, która prowadzi ze średniowiecznej Brugii, przez Nieuwpoort i Dunkierkę, aż do Calais w północnej Francji. Część trasy możesz dodatkowo pokonać płynąc, np. wynajętą łodzią lub barką mieszkalną. Gdzieniegdzie możesz też nocować na zacumowanych barkach.

5. Dolina Dunaju 

Donauradweg, czyli trasa rowerowa w dolinie Dunaju, nazywana też Trasą Trzech Stolic, to idealna propozycja na dwutygodniowe wakacje dla całej rodziny. Ten międzynarodowy szlak rowerowy przebiega przez terytoria aż czterech państw – Niemiec, Austrii, Słowacji i Węgier. Zaczyna się w Bawarii, w pełnej zabytków Pasawie. Następnie wiedzie poprzez alpejskie doliny, obok średniowiecznych klasztorów. Dociera przez Linz do Wiednia, a dalej do Bratysławy. Kończy się w Budapeszcie. 

Najpopularniejszy odcinek Pasawa - Wiedeń liczy ok. 300 km i jest doskonale przygotowany i bezpieczny nawet dla dzieci. W Austrii łatwo znajdziesz nocleg w licznych pensjonatach czy na kempingach, w rozsądnych cenach. Dzięki temu, że przy trasie jest wiele miejscowości, z łatwością podzielisz ją na mniejsze etapy, zwłaszcza na nieco trudniejszych alpejskich odcinkach. Część drogi możesz również pokonać koleją lub statkami kursującymi po Dunaju. Trasa ta jest częścią szlaku rowerowego Cycle Route 6, łączącego Atlantyk z Morzem Czarnym i prowadzi dalej, aż do Rumunii.

​6. Tuż za progiem, czyli Uznam

Wyspa Uznam, czyli znajdujący się w większości na terenie Niemiec Usedom, to najciekawsze skupisko tras rowerowych położone tuż za granicą Polski. Choć omijany przez wyczynowych rowerzystów, Uznam imponuje infrastrukturą rowerową, jakiej nie spotkasz nigdzie na polskim wybrzeżu. Miejsca postojowe, liczne bary, kawiarnie, a nawet autobusy są tutaj przystosowane dla cyklistów. To tylko kilka kroków ze Świnoujścia, które może być doskonałą i tanią bazą wypadową w weekend na Twoją pierwszą zagraniczną wyprawę rowerową. Eksplorację zacznij oczywiście od najbliższego miasta, czyli Ahlbeck i kieruj się dalej na zachód. Tu nawet ryby smakują inaczej. Sprawdź, jak wygląda Bałtyk po niemieckiej stronie!

​7. Lago di Garda

U podnóża Alp, w połowie drogi między Weroną a Brescią, leży największe włoskie jezioro – Garda. Jego powierzchnia to ok. 370 km2. Dzięki swojemu położeniu i przepięknym widokom, stało się prawdziwym zagłębiem turystycznym. To miejsce dla każdego miłośnika dwóch kółek. W okolicy znajduje się łącznie ponad 1000 km perfekcyjnie oznaczonych tras rowerowych, o różnych stopniach trudności: od łagodnych wyasfaltowanych dróg, po wyczynowe kamieniste górskie szlaki, na których trenują najlepsi zawodnicy z całego świata. Wrzynający się w ścianę Alp północny brzeg Gardy przypomina skandynawskie fiordy. Na południowym krańcu otoczonym wzgórzami jest nawet kilka piaszczystych plaż. Po jeziorze kursują wzdłuż i wszerz liczne łodzie, którymi możesz przewieźć rower. 

Przebiegający przy brzegu łatwy szlak liczy ok. 150 km. Pokonasz go bez problemu w trzy lub cztery dni, zwiedzając najciekawsze miejsca. Obowiązkowe punkty na trasie to Sirmione i nawodne fortyfikacje w Peschiera del Garda. Po drodze przejedziesz przez nieoświetlone tunele, więc jeszcze przed rozpoczęciem wycieczki zadbaj o dobrą lampę rowerową.

Zamknij